Ameryka podejmuje decyzję: głos za zmianą
Listopad 9, 2016

This post is also available in: angielski, chiński uproszczony, holenderski, francuski, włoski, niemiecki, hiszpański

Download PDF

Po zwycięstwie Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych wielu inwestorów może zastanawiać się: co teraz? W tym artykule Ed Perks, CIO w zespole Franklin Templeton Equity, oraz Christopher Molumphy, CIO w zespole Franklin Templeton Fixed Income Group, przedstawiają swoje wstępne prognozy. Autorzy z pewnością zgadzają się co do jednego: możemy spodziewać się wciąż wzmożonej zmienności rynkowej w najbliższej przyszłości.

Ed Perks

Ed Perks

Ed Perks, CFA
Wiceprezes wykonawczy
CIO
Franklin Templeton Equity

Uważamy, że wynik wyborów w USA prawdopodobnie przełoży się na dalszą wzmożoną zmienność rynkową. Kampania wyborcza prezydenta elekta Donalda Trumpa trafiła w czuły punkt wielu Amerykanów, który można określić jako niezadowolenie z dotychczasowego obrazu rządów w USA. Jego wizerunek kandydata z zewnątrz, który może wprowadzić do Waszyngtonu inną retorykę, oznacza zmiany, a te zawsze pociągają za sobą niepewność. Dwie równoważące się dotychczas siły, czyli władza wykonawcza i władza ustawodawcza, teraz będą kontrolowane przez Republikanów, co może pociągnąć za sobą znaczące zmiany polityki w perspektywie kolejnych lat.

Choć rynki akcji w USA wykazują się odpornością od czasu globalnego kryzysu finansowego, wyzwania polityczne w Stanach Zjednoczonych (związane, między innymi, z falą przejęć zadłużonych nieruchomości, reformą podatkową czy ogólnym impasem) oraz w innych częściach świata (np. kryzys w strefie euro czy Brexit) przyczyniły się do wzrostu rynkowej zmienności, a ostatnie wydarzenie może mieć ten sam efekt. Na przestrzeni ostatnich ośmiu lat zauważyliśmy, że stabilność gospodarki amerykańskiej wzmacniana przez mocne fundamenty sektora prywatnego i rynku konsumenckiego była ważnym katalizatorem wzrostu wartości. Uważamy, że kondycja gospodarki Stanów Zjednoczonych, połączona ze wzrostem zysków spółek i dywidend oraz trendami zatrudnienia i wydatków konsumenckich, wciąż powinna mieć istotny wpływ na przyszłe stopy zwrotu z inwestycji na rynku. Należy jednak pamiętać, że polityka handlowa Trumpa może zmienić ścieżkę wzrostu korporacji międzynarodowych, co z kolei może budzić wątpliwości wśród inwestorów co do przyszłej odporności rynku. Czas pokaże na czym będzie koncentrować się nowa administracja i jaki kształt przybierze prowadzona przez nią polityka. Rolą aktywnych zarządzających inwestycjami, takich jak my, jest dostrzeganie obszarów, w których można spodziewać się ryzyka i możliwości dla naszych klientów.

Przez miesiące i tygodnie poprzedzające wybory w Stanach Zjednoczonych nasze zespoły analizowały możliwe implikacje potencjalnej polityki obydwojga kandydatów, aby ustalić, które sektory rynku mogą najmocniej odczuć skutki wyniku wyborów. Najbardziej podatne na wpływ zmiany administracji wydają się sektory, w których można spodziewać się zmian regulacji lub systemowej polityki rządu, na czele z sektorem ochrony zdrowia. Na wyższym poziomie okaże się, czy postulat Republikanów dotyczący uchylenia ustawy o systemie opieki zdrowotnej rzeczywiście będzie wprowadzony w życie. Ponadto, wielu producentów leków z sektora ochrony zdrowia od kilku miesięcy odczuwa wzmożoną presję związaną z rynkowymi obawami, że nowa administracja może podjąć poważne legislacyjne działania na rzecz racjonalizacji cen leków, co miałoby niekorzystny wpływ na przedsiębiorstwa farmaceutyczne i biotechnologiczne. Według naszych analityków to ryzyko jest już w dużej mierze uwzględnione w wycenach, a zmiany regulacji i działania ustawodawcze raczej nie będą tak niekorzystne, jak się obecnie przewiduje.

Kolejnym sektorem podatnym na wpływ zmiany administracji są finanse. Od czasu globalnego kryzysu finansowego regulacje dotyczące sektora usług finansowych radykalnie się zmieniły, dlatego nie oczekujemy poważniejszych zmian polityki w stosunku do sektora ze strony nowej administracji. Retoryka stosowana przez Trumpa w kampanii była raczej korzystna dla świata finansów; oczekujemy, że mógłby, na przykład, obsadzić administracyjne stanowiska osobami mającymi bardziej przyjazne nastawienie do biznesu. Większe ryzyko dla tego sektora wiąże się z ogólną destabilizacją gospodarczą, która może być konsekwencją proponowanej przez niego polityki handlowej.

Jedno z kluczowych pytań, jakie zadają sobie inwestorzy dotyczy reakcji Rezerwy Federalnej Stanów Zjednoczonych (Fedu) na wynik wyborów. Rynek najwyraźniej wyceniał już wzmożoną zmienność w końcowych dniach kampanii wyborczej, ponieważ sondaże sygnalizowały, że walka będzie wyrównana. Uważamy, że dziś, gdy wybory mamy już za sobą, jeden z elementów niepewności (tzn. brak wiedzy na temat ostatecznego zwycięzcy wyborów prezydenckich) został wyeliminowany, ale pojawiło się więcej innych elementów. Fed kieruje się konkretnymi danymi w swojej ocenie odpowiedniego czasu i skali przyszłych podwyżek stóp procentowych. Wygląda na to, że Fed mocno koncentruje się także na sytuacji w gospodarkach i na rynkach finansowych poza Stanami Zjednoczonymi, ponieważ osłabienie gospodarcze i wzmożona zmienność na całym świecie są coraz częściej wspominane w komentarzach Fedu. Gospodarki rozwinięte (nie tylko Stany Zjednoczone) z trudem starają się generować solidny wzrost w warunkach wciąż słabej inflacji. Zgodnie z naszym długofalowym założeniem, rosnące stopy zwykle sygnalizują przekonanie Fedu o większej odporności gospodarki Stanów Zjednoczonych, co oceniamy pozytywnie w kontekście spółek, w które inwestujemy. Przyszłość amerykańskiego wzrostu gospodarczego jest dziś bardziej niepewna, zatem przypuszczamy, że Fed zachowa ostrożność i nadal będzie odkładał podwyżki stóp na później.

Propozycje, które mogą okazać się korzystne dla wzrostu gospodarczego, związane są z wydatkami na infrastrukturę i sprowadzaniem do kraju dochodów wypracowanych poza Stanami Zjednoczonymi. W okresie przedwyborczym obydwie partie podkreślały znaczenie zwiększenia wydatków na projekty infrastrukturalne takie jak budowa mostów, dróg czy portów lotniczych. Oprócz wzrostu zatrudnienia, który może zwielokrotnić korzyści dla gospodarki płynące z rosnącej konsumpcji, projekty mogą przełożyć się na poprawę sytuacji spółek związanych z sektorem materiałów, przemysłu czy technologii. Z kolei stworzenie sprzyjających warunków dla sprowadzania do Stanów Zjednoczonych środków pieniężnych z działalności zagranicznej może zapewnić spółkom większą elastyczność inwestycji we własny wzrost i dzielenia się kapitałem z akcjonariuszami. Każda z tych propozycji może w różnym stopniu wpłynąć na sytuację poszczególnych spółek, a ewentualne korzyści mogą być przedmiotem oceny prawdopodobieństwa wzrostów i ryzyka spadków, jakiej dokonują nasi analitycy zgodnie z podejściem inwestycyjnym opartym na indywidualnej analizie fundamentalnej.

Po styczniowym zaprzysiężeniu, gdy retoryka z wcześniejszych kilku miesięcy będzie przeobrażać się w rzeczywiste działania polityczne, nasze zespoły inwestycyjne nadal będą analizować konsekwencje zmian dla określonych segmentów rynku. Co istotne, fundamenty gospodarki Stanów Zjednoczonych pozostają, według nas, niezmienne i wciąż sprzyjają umiarkowanemu wzrostowi gospodarczemu. Bilanse przedsiębiorstw i konsumentów są, w naszej ocenie, bardzo stabilne; spółki i konsumenci wykorzystują niskie stopy procentowe i mocne fundamenty rynku kredytowego, by pozyskiwać i obracać nowym kapitałem. Wybiegając myślami w 2017 r., w zespole Franklin Templeton Equity koncentrujemy się przede wszystkim na zrozumieniu warunków ekonomicznych oraz kondycji finansowej i czynników fundamentalnych poszczególnych spółek z różnych sektorów i branż, w których inwestujemy. Nieoczekiwane wydarzenia wywołują pewne przesunięcia, ale są także źródłem możliwości dla długoterminowych inwestorów. Zamierzamy zatem wykorzystywać niektóre z tych tymczasowych przesunięć. Dziś, gdy przedwyborczą niepewność mamy już za sobą, rynki mogą, według nas, ponownie skupić się na czynnikach fundamentalnych.

Christopher Molumphy, CFA
Wiceprezes wykonawczy
CIO
Franklin Templeton Fixed Income Group

Rynek niewątpliwie z radością przyjął fakt, że wybory przeszły do historii i wreszcie może podążać do przodu. Zważywszy, że to wyborcze zwycięstwo było nieoczekiwane, musimy poczekać i zobaczyć jak zareagują na nie rynki w dłuższej perspektywie. Pierwszą reakcją najwyraźniej jest wzmożona zmienność, która nie może zaskakiwać, biorąc pod uwagę niepewność co do kadencji Trumpa i polityki Białego Domu.

Teraz, gdy wiemy już kto będzie urzędował w Białym Domu i zasiadał w Kongresie, w centrum uwagi znajdzie się polityka i dalsze działania. Sądzimy, że rzeczywiste kroki polityczne będą znacząco różniły się od retoryki prezentowanej przez prezydenta elekta Donalda Trumpa podczas kampanii wyborczej. Wielu spośród przedstawianych podczas kampanii propozycji nie da się wdrożyć bez poparcia obydwu partii. Niestety oznacza to duże ryzyko wzmożonej zmienności na rynkach, włącznie z prawdopodobieństwem powszechnej ucieczki w kierunku aktywów wyższej jakości. Takie warunki mogą utrzymać się do czasu, aż rynek przyzwyczai się do Trumpa w fotelu prezydenta.

Jak już wcześniej wspomniano, w dłuższej perspektywie wpływ na wyniki in

Christopher Molumphy

Christopher Molumphy

strumentów o stałym dochodzie mają przede wszystkim czynniki fundamentalne. Pomimo wyniku wyborów prezydenckich, bieżące czynniki fundamentalne uważamy za solidne; wzrost gospodarczy i warunki na rynku pracy stopniowo się poprawiają. Czynniki te, w połączeniu z zakończeniem wyborów, powinny dać Fedowi odwagę do dalszego zaostrzania polityki pieniężnej i podwyższenia stóp procentowych w grudniu, choć tempo tych podwyżek może być bardzo wyważone. Nieoczekiwany rezultat wyborów może opóźnić te podwyżki w związku ze zmiennością rynkową, ale jednocześnie nie powinien znacząco odmienić kierunku, w jakim będzie zmierzać amerykańska gospodarka w najbliższej przyszłości.  Choć stale obserwujemy bieżące wydarzenia, niezmiennie przestrzegamy zasad naszej dyscypliny inwestycyjnej, koncentrując się na czynnikach fundamentalnych i inwestowaniu na przestrzeni pełnego cyklu rynkowego.

W przyszłości z pewnością pojawią się potencjalne trudności, z którymi będziemy musieli sobie radzić. Jak można było zauważyć w okresie przedwyborczym, pomiędzy partiami politycznymi wciąż są dość poważne podziały. Sądzimy, że kluczowe znaczenie będzie miało 100 pierwszych dni kadencji nowych władz Stanów Zjednoczonych, podczas których zyskamy większą wiedzę na temat wielu aspektów prowadzonej w tym czasie polityki. Wybory oraz ich wynik niewątpliwie postawiły znak zapytania nad dotychczasowym status quo i można spodziewać się, że nawet niewielkie problemy urosną do wielkich rozmiarów, jeżeli impas będzie się utrzymywać. Tego typu sytuacje obserwowaliśmy już wcześniej i czasem ich konsekwencją była wzmożona zmienność. Choć wybory mamy już za sobą, bieżąca sytuacja polityczna wciąż będzie istotna dla inwestycji na rynkach instrumentów o stałym dochodzie.

Komentarze ekspertów z Franklin Templeton Investments możesz otrzymywać bezpośrednio na skrzynkę e-mail. Subskrybuj nasz blog: „Beyond Bulls & Bears”.

Aby mieć szybki dostęp do krótkich bieżących informacji inwestycyjnych, znajdź nas na Twitterze (@FTI_Global) i portalu LinkedIn.

Przedstawione komentarze, opinie i analizy wyrażają wyłącznie osobiste poglądy zarządzającego, są przedstawione wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowią indywidualnych porad inwestycyjnych ani zachęty do kupna, sprzedaży ani utrzymywania jakichkolwiek papierów wartościowych czy stosowania jakiejkolwiek strategii inwestycyjnej. Informacje zawarte w niniejszym dokumencie nie mają charakteru porad prawnych ani podatkowych. Informacje zawarte w niniejszym dokumencie są aktualne wyłącznie na dzień publikacji, mogą ulec zmianie bez uprzedniego powiadomienia i nie stanowią kompletnej analizy wszystkich istotnych faktów dotyczących jakiegokolwiek kraju, regionu, rynku czy inwestycji.

Dane pochodzące z zewnętrznych źródeł mogły zostać wykorzystane na potrzeby opracowania niniejszego dokumentu. Takie dane nie zostały odrębnie zweryfikowane, potwierdzone ani poddane kontroli przez Franklin Templeton Investments („FTI”). FTI nie ponosi żadnej odpowiedzialności za jakiekolwiek straty wynikające z wykorzystania jakichkolwiek informacji zawartych w niniejszym dokumencie; inwestor może opierać swoje decyzje na przedstawionych tutaj opiniach lub wynikach analiz wyłącznie na własne ryzyko. Produkty, usługi i informacje mogą nie być dostępne pod niektórymi jurysdykcjami i są oferowane przez podmioty powiązane z FTI i (lub) przez dystrybutorów, w zależności od lokalnie obowiązujących przepisów. Aby się dowiedzieć, czy dane produkty i usługi są dostępne pod określoną jurysdykcją, należy skonsultować się z profesjonalnym doradcą finansowym.

Jakie jest ryzyko?

Wszelkie inwestycje wiążą się z ryzykiem, włącznie z ryzykiem utraty zainwestowanego kapitału. Wartość inwestycji może rosnąć lub spadać i istnieje ryzyko utraty części zainwestowanych środków. Ceny akcji podlegają wahaniom (często nagłym i gwałtownym) wywoływanym czynnikami dotyczącymi poszczególnych spółek, branż czy sektorów lub ogólnymi warunkami panującymi na rynkach. Inwestowanie w instrumenty zagraniczne wiąże się ze szczególnym ryzykiem, np. dotyczącym wahań kursów wymiany walut, niestabilności gospodarczej czy zmian na arenie politycznej. Ceny obligacji generalnie poruszają się w kierunku przeciwnym do kierunku zmian stóp procentowych. Gdy zatem rynkowe ceny obligacji utrzymywanych w portfelu będą korygowane pod wpływem podwyżek stóp procentowych, wartość portfela może pójść w dół. Inwestowanie w instrumenty zagraniczne wiąże się ze szczególnym ryzykiem, np. dotyczącym wahań kursów wymiany walut, niestabilności gospodarczej czy zmian na arenie politycznej. Inwestycje na rynkach wschodzących obarczone są większym ryzykiem wynikającym z powyższych czynników, oprócz typowych dla nich ryzyk związanych z względnie niewielkimi rozmiarami, mniejszą płynnością i brakiem odpowiednich ram prawnych, politycznych, biznesowych i społecznych dla rynków akcji.
CFA® i Chartered Financial Analyst® to zastrzeżone znaki handlowe stanowiące własność CFA Institute.