Pośród byków i niedźwiedzi

Perspektywy

Dalsza droga w górę może być w 2018 r. trudniejsza dla wyczerpanych wzrostami rynków

This post is also available in: angielski niemiecki

Akcje światowe korzystały na szerokim wzroście gospodarczym w 2017 r., a niektóre prognozy przewidują nieco większy wzrost w przyszłym roku. Coleen Barbeau z Franklin Equity Group uważa jednak, że wyceny akcji, w szczególności na rynku w Stanach Zjednoczonych, już teraz odzwierciedlają realizację optymistycznego scenariusza. W artykule autorka tłumaczy, dlaczego inwestorzy powinni wkroczyć w nowy rok z pewną ostrożnością.

 
Coleen Barbeau
Starsza wiceprezes, dyrektor ds. zarządzania portfelami inwestycyjnymi Zarządzająca portfelem funduszu Franklin International Growth Fund Franklin Equity Group
 

Po mocnych wzrostach w 2017 r. światowym rynkom akcji może być trudno utrzymać dotychczasową dynamikę także w 2018 r. Choć nie spodziewamy się poważniejszych zmian warunków ekonomicznych w nowym roku, mocniejsze fundamenty globalnego odbicia gospodarczego mogą dać bankom centralnym więcej swobody do wstrzymywania stymulacji.

W upływającym roku sektor technologii informatycznych oraz inne rosnące obszary rynku korzystały na wzroście optymizmu co do światowego ożywienia gospodarczego i poprawy zysków spółek.

Odnotowaliśmy, ponadto, pewne uspokojenie obaw dotyczących sytuacji politycznej i polityki władz. Fala populizmu, pod znakiem której upłynął 2016 r., najwyraźniej nieco opadła. 2017 r. przyniósł reelekcję kilku światowych przywódców, w tym kanclerz Angeli Merkel w Niemczech oraz premiera Shinzō Abego w Japonii.

Wraz z ciągłą poprawą warunków ekonomicznych w Europie i niektórych częściach Azji niektóre rynki spoza Stanów Zjednoczonych zaczęły wychodzić na prowadzenie. Rynki wschodzące także zaczęły w 2017 r. notować lepsze wyniki na tle innych rynków; Chiny i Indie wypracowały potężny wzrost, a Brazylia dotarła do punktu zwrotnego.

Dlaczego korzystne warunki na świecie powinny utrzymać się także w 2018 r.?
U progu 2018 r. uważamy, że gospodarka światowa ma szansę utrzymać dobrą passę. Według Międzynarodowego Funduszu Walutowego w 2018 r. tempo światowego wzrostu gospodarczego prawdopodobnie utrzyma się na stabilnym poziomie; ogólnoświatowy produkt krajowy brutto ma wzrosnąć o 3,7% w 2018 r. w porównaniu ze wzrostem rzędu 3,6% w 2017 r.[1]
Opierając się na tych prognozach, uważamy, że Stany Zjednoczone wciąż powinny notować solidny wzrost, niską inflację i ograniczony wzrost płac, natomiast w Europie spodziewamy się dalszego umacniania fundamentów ekspansji gospodarczej. Wzrost w Chinach może się umiarkowanie osłabić wraz ze spadkiem dynamiki na rynku nieruchomości i w obszarze inwestycji rządowych.

Sądzimy, ponadto, że chiński prezydent Xi Jinping będzie prawdopodobnie kontynuował rządową walkę z korupcją i systemem parabankowym. Uważamy, że Xi przeprowadził te działania z odpowiednią ostrożnością, by nie zaburzyć równowagi rynkowej.

W Japonii globalne odbicie gospodarcze przełożyło się na lepsze wyniki rynku akcji w 2017 r.  Kraj ma jednak starzejącą się populację i ogranicza napływ imigrantów, czego wynikiem jest deficyt siły roboczej przekładający się na anemiczne ożywienie.

Japonia może być zatem, według nas, jedyną gospodarką, która utrzyma nadzwyczajnie poluzowaną politykę pieniężną w 2018 r. Choć koncentracja na krzywej dochodowości przekłada się na mniejszy popyt na obligacje, Bankowi Japonii nie pozostaje nic innego, jak nadal pompować duże ilości pieniądza do gospodarki, która niezmiennie zmaga się z wyzwaniami demograficznymi.

Z drugiej strony polityka pieniężna w Stanach Zjednoczonych pod koniec 2018 r. może wydawać się prawie normalna, a Rezerwa Federalna Stanów Zjednoczonych prawdopodobnie zdecyduje się na kolejne dwie lub trzy podwyżki stóp, jednocześnie zmniejszając swój bilans.

Ponadto przewidujemy, że Europejski Bank Centralny będzie mógł zakończyć swój program luzowania ilościowego i rozpocząć normalizację polityki pieniężnej przed końcem 2018 r. Na obecnym etapie trudno jest jednak przewidzieć reakcję rynków na zmniejszanie bilansów i wygaszenie luzowania ilościowego. Wartość na światowych rynkach akcji Uważamy, że ten optymistyczny globalny scenariusz jest już w dużej mierze uwzględniony w wycenach akcji światowych. Rynek w Stanach Zjednoczonych wydaje się nam najdroższy w momencie, w którym zyski amerykańskich spółek są już znacznie powyżej poprzednich maksimów.

W naszej ocenie jest wiele innych rynków, które nie są tak drogie, ale ich wyceny są bliższe poziomów wartości godziwej na tle danych historycznych, a dalsze wzrosty będą wymagały znaczącego przyspieszenia wzrostu zysków. Na rynku w Stanach Zjednoczonych od ponad roku nie było poważniejszej korekty, zatem widzimy podwyższone ryzyko spadku dynamiki wzrostów.

Dostrzegamy cały szereg czynników, które mogą zakłócić hossę na rynkach akcji w 2018 r. Bardziej protekcjonistyczna polityka handlowa Stanów Zjednoczonych oraz potencjalne zmiany warunków porozumienia NAFTA (Północnoamerykańskiego Układu Wolnego Handlu) mogą wprowadzić nowe elementy ekonomicznej niepewności do światowej gospodarki. Co więcej, decyzja Stanów Zjednoczonych o wycofaniu się z porozumienia nuklearnego z Iranem i nagły wzrost napięcia na Bliskim Wschodzie, gdzie o większe wpływy rywalizują Iran i Arabia Saudyjska, także mogą mieć bolesne konsekwencje dla regionu i nastrojów inwestorów.

Dlatego uważamy, że 2018 r. generalnie może okazać się trudniejszym rokiem dla akcji, ale jednocześnie może przynieść większe możliwości indywidualnej selekcji papierów. Przewidujemy, że spółki spoza Stanów Zjednoczonych, których wzrost oparty jest na atrakcyjnych czynnikach sekularnych i które mają niezagrożoną przewagę nad konkurencją mogą się wyróżniać niezależnie od wyników szerokiego rynku na przestrzeni całego roku.

Komentarze, opinie i analizy zawarte w niniejszym tekście są przedstawione wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowią indywidualnych porad inwestycyjnych ani rekomendacji dotyczących inwestowania w jakiekolwiek papiery wartościowe czy stosowania jakiejkolwiek strategii inwestycyjnej. Biorąc pod uwagę zmienność warunków rynkowych i ekonomicznych, wszelkie komentarze, opinie i analizy są w pełni aktualne wyłącznie w dniu ich publikacji i mogą ulec zmianie bez odrębnego powiadomienia. Informacje zawarte w niniejszym materiale nie stanowią kompletnej analizy wszystkich istotnych faktów dotyczących jakiegokolwiek kraju, regionu, rynku, branży, inwestycji czy strategii inwestycyjnej.

Dane pochodzące z zewnętrznych źródeł mogły zostać wykorzystane na potrzeby opracowania niniejszego materiału. Takie dane nie zostały odrębnie zweryfikowane, potwierdzone ani poddane kontroli przez Franklin Templeton Investments („FTI”). FTI nie ponosi żadnej odpowiedzialności za jakiekolwiek straty wynikające z wykorzystania jakichkolwiek informacji zawartych w niniejszym materiale; inwestor może opierać swoje decyzje na przedstawionych tutaj opiniach lub wynikach analiz wyłącznie na własne ryzyko. Produkty, usługi i informacje mogą nie być dostępne pod niektórymi jurysdykcjami i są oferowane przez podmioty powiązane z FTI i/lub przez dystrybutorów, w zależności od lokalnie obowiązujących przepisów. Aby dowiedzieć się, czy dane produkty i usługi są dostępne pod określoną jurysdykcją, należy skonsultować się z profesjonalnym doradcą finansowym.

Komentarze ekspertów z Franklin Templeton Investments możesz otrzymywać bezpośrednio do swojej skrzynki e-mail. Subskrybuj nasz blog: Beyond Bulls & Bears.

Aby mieć szybki dostęp do bieżących informacji inwestycyjnych, znajdź nas na Twitterze (@FTI_Global) i portalu LinkedIn.

Jakie jest ryzyko?

 

Wszelkie inwestycje wiążą się z ryzykiem, włącznie z ryzykiem utraty zainwestowanego kapitału. Wartość inwestycji może rosnąć lub spadać i istnieje ryzyko utraty części zainwestowanych środków. Ceny akcji podlegają wahaniom (często nagłym i gwałtownym) wywoływanym przez czynniki dotyczące poszczególnych spółek, branż czy sektorów lub ogólne warunki panujące na rynkach. Inwestowanie w instrumenty zagraniczne wiąże się ze szczególnym ryzykiem, np. dotyczącym wahań kursów wymiany walut, niestabilności gospodarczej czy zmian na arenie politycznej. Inwestycje na rynkach wschodzących obarczone są większym ryzykiem wynikającym z tych samych czynników, oprócz typowych dla nich ryzyk związanych z względnie niewielkimi rozmiarami i mniejszą płynnością.

[1] Źródło: Międzynarodowy Fundusz Walutowy, „World Economic Outlook”, październik 2017 r. Realizacja jakichkolwiek prognoz, założeń lub szacunków nie jest w żaden sposób gwarantowana.