Pośród byków i niedźwiedzi

Multi-Asset

Ocena konsekwencji wprowadzenia cła na import metali do Stanów Zjednoczonych

This post is also available in: angielski chiński uproszczony niemiecki

Administracja prezydenta Trumpa ogłosiła wprowadzenie kolejnych ceł na import stali i aluminium z kilku krajów zaliczających się do sojuszników Stanów Zjednoczonych, co ponownie rozbudziło ożywione spekulacje na temat wojen handlowych. Stephen Lingard z zespołu Franklin Templeton Multi-Asset Solutions omawia implikacje ewentualnej wojny handlowej i tłumaczy, dlaczego te cła stanowią, według niego, szczególnie duże zagrożenie dla rynku motoryzacyjnego w Ameryce Północnej.
[Zdjęcie] Stephen R. Lingard, MBA, CFA

Starszy wiceprezes, zarządzający portfelami inwestycyjnymi
Franklin Templeton Multi-Asset Solutions

 

31 maja administracja Trumpa zrealizowała swoją zapowiadaną wcześniej groźbę nałożenia ceł na import stali i aluminium z Kanady i Meksyku, jak również z Unii Europejskiej (UE). Decyzję podjęto dwa dni po tym, jak administracja zapowiedziała dalsze kroki w kierunku oclenia towarów produkowanych w Chinach.

W marcu zostały wprowadzone cła na import metalu, ale Kanada, Meksyk i UE zostały w kwietniu tymczasowo zwolnione z opłat celnych. Niemniej jednak niedawne rozmowy z UE dotyczące ulg handlowych oraz negocjacje z Kanadą i Meksykiem dotyczące zmian w porozumieniu NAFTA (Północnoamerykańskim Układzie Wolnego Handlu) najwyraźniej utknęły w martwym punkcie, co było przyczyną zniesienia ulg.

Uważamy, że w przypadku wojny handlowej w rzeczywistości nikt nie jest zwycięzcą. Choć cła w Stanach Zjednoczonych mogą przekładać się na poprawę salda wymiany handlowej i rachunku obrotów bieżących Stanów Zjednoczonych, w dłuższej perspektywie sytuacja może się pogorszyć w obydwu tych obszarach. Nie dostrzegamy zbyt wielu zamienników dla niektórych spośród importowanych produktów, które cieszą się obecnie popularnością wśród konsumentów ze Stanów Zjednoczonych. Sądzimy, że wytworzenie tych produktów w Stanach Zjednoczonych byłoby czasochłonne, o ile w ogóle byłoby możliwe. Według naszych analiz gdyby Kanada i Meksyk zostały zmuszone do płacenia cła Stanom Zjednoczonym, ucierpiałby na tym cały przemysł motoryzacyjny w Ameryce Północnej. Jak widać na poniższym wykresie, w 2017 r. Kanada i Meksyk były dwoma największymi eksporterami pojazdów do Stanów Zjednoczonych, zatem ta branża ma duże znaczenie dla wszystkich trzech krajów.

Implikacje dla inwestorów   Jeżeli dojdzie do wojny handlowej, która spowolni globalny wzrost w warunkach wyższej inflacji i większego deficytu budżetowego, większość światowych rynków akcji będzie, według nas, notować zsynchronizowane spadki.

Należy zauważyć, że rynek akcji w Stanach Zjednoczonych wprawdzie spadał względnie mocno podczas ostatnich okresów wzmożonej zmienności, ale jednocześnie oferuje inwestorom bardziej defensywną strukturę sektorową i charakteryzuje się mniejszą podatnością na wpływ cyklu gospodarczego niż inne rynki, takie jak Europa, która ma większą ekspozycję na finanse i surowce. W przyszłości możemy zatem spodziewać się pewnych rozbieżności pomiędzy poszczególnymi rynkami i sektorami. Zakładając zatem, że trwający obecnie konflikt handlowy zostanie załagodzony, z optymizmem oceniamy perspektywy rysujące się przed światowym wzrostem gospodarczym i światowymi rynkami akcji. Pokłady wartości dostrzegamy, w szczególności, wśród wybranych spółek spoza Stanów Zjednoczonych, które wyróżniają się szybszym wzrostem zysków i lewarowania operacyjnego.

Niemniej jednak jak wspomniałem w moim poprzednim artykule, działania obecnej administracji w Stanach Zjednoczonych często bywają nieprzewidywalne. Styl negocjacyjny Trumpa zdaje się sprzyjać wywoływaniu chaosu, który często prowadzi do zmian interpretowanych jako „zwycięstwa” przez jego bazę polityczną.

Komentarze, opinie i analizy zawarte w niniejszym tekście są przedstawione wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowią indywidualnych porad inwestycyjnych ani rekomendacji dotyczących inwestowania w jakiekolwiek papiery wartościowe czy stosowania jakiejkolwiek strategii inwestycyjnej. Biorąc pod uwagę zmienność warunków rynkowych i ekonomicznych, wszelkie komentarze, opinie i analizy są w pełni aktualne wyłącznie w dniu ich publikacji i mogą ulec zmianie bez odrębnego powiadomienia. Informacje zawarte w niniejszym materiale nie stanowią kompletnej analizy wszystkich istotnych faktów dotyczących jakiegokolwiek kraju, regionu, rynku, branży, inwestycji czy strategii inwestycyjnej.

Dane pochodzące z zewnętrznych źródeł mogły zostać wykorzystane na potrzeby opracowania niniejszego materiału. Takie dane nie zostały odrębnie zweryfikowane, potwierdzone ani poddane kontroli przez Franklin Templeton Investments („FTI”). FTI nie ponosi żadnej odpowiedzialności za jakiekolwiek straty wynikające z wykorzystania jakichkolwiek informacji zawartych w niniejszym materiale; inwestor może opierać swoje decyzje na przedstawionych tutaj opiniach lub wynikach analiz wyłącznie na własne ryzyko. Produkty, usługi i informacje mogą nie być dostępne pod niektórymi jurysdykcjami i są oferowane przez podmioty powiązane z FTI i/lub przez dystrybutorów, w zależności od lokalnie obowiązujących przepisów. Aby dowiedzieć się, czy dane produkty i usługi są dostępne pod określoną jurysdykcją, należy skonsultować się z profesjonalnym doradcą finansowym.

Aby mieć szybki dostęp do bieżących informacji inwestycyjnych, znajdź nas na Twitterze (@FTI_Global) i portalu LinkedIn.

CFA® i Chartered Financial Analyst® to zastrzeżone znaki handlowe stanowiące własność CFA Institute.

 

Jakie jest ryzyko?

 Wszelkie inwestycje wiążą się z ryzykiem, włącznie z ryzykiem utraty zainwestowanego kapitału. Wartość inwestycji może rosnąć lub spadać i istnieje ryzyko utraty części zainwestowanych środków. Ceny akcji podlegają wahaniom (często nagłym i gwałtownym) wywoływanym przez czynniki dotyczące poszczególnych spółek, branż czy sektorów lub ogólne warunki panujące na rynkach. Inwestowanie w instrumenty zagraniczne wiąże się ze szczególnym ryzykiem, np. dotyczącym wahań kursów wymiany walut, niestabilności gospodarczej czy zmian na arenie politycznej. Inwestowanie w fundusz koncentrujący się na sektorze surowcowym wiąże się ze szczególnym ryzykiem, związanym z takimi czynnikami, jak większa podatność na niekorzystne trendy ekonomiczne i zmiany regulacji mających wpływ na ten sektor.