Pośród byków i niedźwiedzi

Rosnąca dynamika fuzji i przejęć w sektorze technologicznym

Ten artykuł dostępny jest także w: angielski holenderski francuski niemiecki hiszpański

Mający dużą ekspozycję na technologie indeks Nasdaq Composite zanotował w kwietniu nowe historyczne maksimum, przebijając dotychczasowy rekordowy poziom osiągnięty 15 lat temu w 2000 r. Gdy indeksy biją rekordy, zaczynają się rozmowy na temat ryzyka bańki cenowej. J.P. Scandalios z zespołu Franklin Equity Group uważa jednak, że dzisiejsze warunki rynkowe i ekonomiczne są całkowicie odmienne w porównaniu z sytuacją z końca lat 90. ubiegłego wieku, kiedy to zainteresowanie „dot-comami” było czysto spekulacyjne. J.P. Scandalios z optymizmem ocenia długoterminowe perspektywy rysujące się przed sektorem technologii (oraz obszarami powiązanymi, takimi jak biotechnologie) i sądzi, że wyceny papierów z tego sektora wciąż są rozsądne. Niskie wyceny wywołują wręcz wzrost dynamiki fuzji i przejęć w tym obszarze, co może przekładać się na jeszcze większe zainteresowanie inwestorów.

J.P. Scandalios
J.P. Scandalios

J.P. Scandalios
Wiceprezes
Zarządzający portfelami inwestycyjnymi
Analityk
Franklin Equity Group

Uważamy, że wieloletnie perspektywy rysujące się przed sektorem technologii informatycznych (IT) wyglądają korzystnie z kilku powodów. Wybrane spółki technologiczne o dobrej pozycji na rynku mają solidne fundamenty i atrakcyjny potencjał związany z sekularnym wzrostem. Z punktu widzenia wyceny, informatyka to jeden z najbardziej atrakcyjnych sektorów w indeksie S&P 500, jeżeli weźmiemy pod uwagę wzrost (jak widać na poniższej ilustracji). Niska cena za wzrost w tym sektorze nie została niezauważona, nawet wśród samych przedsiębiorstw informatycznych. Wiele spółek technologicznych ma spore zapasy gotówki w swych bilansach i wykazuje coraz większą skłonność do dzielenia się tą gotówką z akcjonariuszami. Mając to na uwadze, spodziewamy się coraz większych możliwości związanych z fuzjami i przejęciami, które mogą skonsolidować i wzmocnić sektor technologii informatycznych.

Tematy sekularne sprzyjają spółkom technologicznym

W gospodarce światowej można wskazać kilka trendów sekularnych, które, w naszej ocenie, są korzystne dla sektora technologicznego. Wiele nowych technologii wspiera rozwój przekładający się na wzrost zysków i przepływów pieniężnych spółek stosujących innowacje. W ostatnim czasie przyglądamy się potencjalnym możliwościom związanym z bezpieczeństwem sieciowym, transferem danych, zastosowaniem dysków SSD w serwerach i komputerach przenośnych, rozwojem handlu internetowego, „Internetem rzeczy”, oświetleniem LED, produktami opartymi na modelu SaaS („software-as-a-service”) czy drukiem trójwymiarowym. Gorącym tematem jest ostatnio bezpieczeństwo transakcji, zatem obserwujemy firmy, które mogą skorzystać na odchodzeniu od starych kart kredytowych z paskami magnetycznymi na rzecz technologii zbliżeniowych i kart z chipami elektronicznymi, a także na modernizacji terminali płatniczych obsługujących te technologie.

Poza tradycyjnym segmentem technologicznym, dostrzegamy także interesujące zastosowania technologii. Przykładowo, rosnąca liczba użytkowników Internetu na rynkach rozwiniętych i wschodzących na całym świecie, w połączeniu z rozpowszechnieniem smartfonów i tabletów (patrz: poniższy wykres ilustrujący liczbę abonentów telefonii komórkowej) ma wpływ na transformację branży turystycznej, ponieważ klienci coraz częściej planują i rezerwują wycieczki przez Internet. Z kolei kilka spółek z branży sprzętu medycznego projektuje urządzenia pozwalające osobom chorującym na cukrzycę precyzyjniej mierzyć poziom glukozy we krwi lub ułatwiające ich codzienne funkcjonowanie dzięki automatycznym pompom insulinowym.

internet

Wyceny wciąż wyglądają atrakcyjnie
Takie tematy, jak te opisane powyżej, stymulują solidne wzrosty zysków spółek informatycznych. Według ostatniego raportu o zyskach spółek FactSet Earnings Insight Report z 2015 r., pod względem wzrostu przychodów sektor ten ustępuje tylko ochronie zdrowia spośród wszystkich 11 sektorów ujętych w indeksie S&P 500.

Pomimo korzystnych prognoz wzrostu zysków, technologie informatyczne wciąż są atrakcyjne z punktu widzenia wyceny, a wskaźniki cen do zysków za dwa lata podatkowe (oparte na uśrednionych szacunkach zysków spółek w perspektywie dwóch lat podatkowych) są niższe niż analogiczne wskaźniki dla całego indeksu. Ogólnie rzecz biorąc, niższy wskaźnik C/Z sugeruje, że inwestorzy spodziewają się słabszego wzrostu zysków w przyszłości w porównaniu ze spółkami o wyższym C/Z.

Wzrost przychod

Połączenie dobrych perspektyw wzrostowych i rozsądnych wycen zapewnia sektorowi technologii informatycznych najniższy stosunek wskaźnika C/Z do wzrostu (PEG) wśród wszystkich sektorów ujętych w indeksie S&P 500 (dane na 31 marca). Zwykle im niższy wskaźnik PEG, tym bardziej sektor może być niedoszacowany, przy założeniu generowanych zysków.

stosunek wskaznikow

Nie tylko my zauważyliśmy atrakcyjne wyceny w sektorze technologicznym. Wiele firm informatycznych jest wręcz zalanych gotówką, a dojrzewające spółki rozszerzają gamę wykorzystywanych sposobów dzielenia się wartością z akcjonariuszami. Częstą praktyką jest wykup akcji oraz wypłacanie lub powiększanie dywidendy, ale coraz więcej dzieje się także w obszarze fuzji i przejęć, które traktowane są jako korzystna możliwość podniesienia wartości firmy. Przejmowanie małych spółek dysponujących nowoczesnymi technologiami może być dla dużych przedsiębiorstw technologicznych niedrogim sposobem na ekspansję na nowe obszary oraz potencjalne zwiększenie zysków w przyszłości, realizację pełnego potencjału czy udoskonalenie działalności.

Jednym z najnowszych przykładów są ogłoszone plany fuzji dwóch dużych spółek z branży półprzewodników, które zostały entuzjastycznie przyjęte przez rynek, ze względu na spodziewane korzyści dla połączonego przedsiębiorstwa. Choć, według nas, obydwie firmy dotychczas także były atrakcyjne dla inwestorów jako kluczowi gracze na rynku półprzewodników, bez których rozwój płatności mobilnych i związanych z nimi urządzeń byłby niemożliwy, połączone przedsiębiorstwo skorzysta na oszczędnościach kosztów i możliwej synergii linii produkcyjnych. Sądzimy, że bezpośrednie korzyści płynące z tej transakcji pokazują, że fuzje i przejęcia stanowią dobrą alternatywę dla producentów półprzewodników i innych spółek technologicznych, a dla firm z innych sektorów wyznaczają kierunek, którym potencjalnie mogą się zainteresować.

Choć nie koncentrujemy się nadmiernie na fuzjach i przejęciach, preferując spółki, które samodzielnie są w stanie generować zrównoważony wzrost w dłuższej perspektywie, czasem inwestujemy pod kątem takich transakcji, ponieważ duże przedsiębiorstwa również często dokonują oceny perspektyw związanych z wzrostem, jakością i wyceną spółek, a właśnie te kryteria stanowią podstawę naszego podejścia inwestycyjnego. Staramy się identyfikować spółki mające wyjątkową pozycję umożliwiającą im zarabianie na ponadprzeciętnym wzroście i rentowności wynikających z sekularnych trendów i innowacji technologicznych. Następnie stosujemy szczegółowe analizy finansowe i rygorystyczną dyscyplinę wyceny, otwierając i budując pozycje oferujące potencjalnie atrakcyjne zwroty skorygowane o ryzyko.

Jako inwestorzy interesujący się technologiami, jesteśmy ukierunkowani na wzrost i innowacje, ponieważ to właśnie innowacyjne rozwiązania zapewniają ponadprzeciętny wzrost i zyski. Należy zwracać uwagę także na wyceny i wykorzystywać sytuacje, w których rynek nie doszacowuje krótkoterminowego potencjału danej spółki. Takie połączenie mocnego wzrostu i atrakcyjnej wyceny decyduje o niesłabnącej atrakcyjności sektora technologicznego dla inwestorów, dlatego spodziewamy się dalszej ożywionej dynamiki fuzji i przejęć wśród spółek z tego sektora.
Komentarze, opinie i analizy J.P. Scandaliosa wyrażają wyłącznie jego osobiste poglądy, są przedstawione wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowią indywidualnych porad inwestycyjnych ani zachęty do kupna, sprzedaży ani utrzymywania jakichkolwiek papierów wartościowych czy stosowania jakiejkolwiek strategii inwestycyjnej. Informacje zawarte w niniejszym dokumencie nie mają charakteru porad prawnych ani podatkowych. Informacje zawarte w niniejszym dokumencie są aktualne wyłącznie na dzień publikacji, mogą ulec zmianie bez uprzedniego powiadomienia i nie stanowią kompletnej analizy wszystkich istotnych faktów dotyczących jakiegokolwiek kraju, regionu, rynku czy inwestycji.

Dane pochodzące z zewnętrznych źródeł mogły zostać wykorzystane na potrzeby opracowania niniejszego dokumentu. Takie dane nie zostały odrębnie zweryfikowane, potwierdzone ani poddane kontroli przez Franklin Templeton Investments (FTI). FTI nie ponosi żadnej odpowiedzialności za jakiekolwiek straty wynikające z wykorzystania jakichkolwiek informacji zawartych w niniejszym dokumencie; inwestor może opierać swe decyzje na przedstawionych tutaj opiniach lub wynikach analiz wyłącznie na własne ryzyko. Produkty, usługi i informacje mogą nie być dostępne pod niektórymi jurysdykcjami i są oferowane przez podmioty powiązane z FTI i/lub przez dystrybutorów, w zależności od lokalnie obowiązujących przepisów. Aby dowiedzieć się, czy dane produkty i usługi są dostępne pod określoną jurysdykcją, należy skonsultować się z profesjonalnym doradcą finansowym.

Komentarze ekspertów z Franklin Templeton Investments możesz otrzymywać bezpośrednio do swej skrzynki e-mail. Subskrybuj blog pt. „Pośród byków i niedźwiedzi”.

Jakie jest ryzyko?

Wszelkie inwestycje wiążą się z ryzykiem, włącznie z ryzykiem utraty zainwestowanego kapitału. Wartość inwestycji może rosnąć lub spadać i istnieje ryzyko utraty części zainwestowanych środków. Ceny akcji podlegają wahaniom (często nagłym i gwałtownym) wywoływanym czynnikami dotyczącymi poszczególnych spółek, branż czy sektorów lub ogólnymi warunkami panującymi na rynkach. Sektor technologiczny wyróżniał się w przeszłości wzmożoną zmiennością związaną z szybkimi zmianami produktów i dynamicznym rozwojem sektora. Spółki technologiczne często są małe i/lub względnie nowe lub niedoświadczone. Inwestycje w mniejsze spółki mogą być szczególnie wrażliwe na zmiany warunków gospodarczych, a perspektywy dalszego rozwoju takich spółek są mniej pewne niż w przypadku dużych, uznanych przedsiębiorstw.