Pośród byków i niedźwiedzi

Kapitał

Dlaczego zmienność w sektorze technologicznym nie budzi naszego niepokoju?

Ten artykuł dostępny jest także w: angielski chiński uproszczony francuski niemiecki

Choć kilka spółek technologicznych ze Stanów Zjednoczonych ma ostatnio kłopoty, Jonathan Curtis, wiceprezes i analityk z Franklin Equity Group, zachowuje względny spokój i uważa, że chwilowe „tąpnięcia” kursów niektórych akcji nie powinny budzić zaskoczenia zważywszy, że konsumenci dopiero przyzwyczajają się do nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Według Jonathana Curtisa sektor generalnie nadal ma solidne długoterminowe fundamenty.

 

Jonathan Curtis
Wiceprezes, analityk Franklin Equity Group

 

W ostatnim czasie byliśmy świadkami wyprzedaży w sektorze technologicznym w Stanach Zjednoczonych, a niektóre spółki z tego sektora rynku zmagały się z bieżącymi wyzwaniami i wpływem niekorzystnych doniesień medialnych. Jesteśmy jednak inwestorami długoterminowymi, zatem problemy nas nie zniechęciły. Sektor technologiczny w ujęciu ogólnym radził sobie dobrze na przestrzeni ostatniego roku, zatem pewna rynkowa korekta wzrostów nie jest dla nas żadnym zaskoczeniem.

W pierwszym kwartale bieżącego roku obawy wokół kwestii związanych z ochroną danych klientów oraz ryzyka zaostrzenia regulacyjnych mechanizmów kontrolnych tylko podsyciły nerwowość wśród inwestorów, którą wcześniej wzbudziły spekulacje, że Rezerwa Federalna Stanów Zjednoczonych może zwiększyć tempo podwyżek stóp procentowych w reakcji na wyższy wzrost płac. Niekorzystny wpływ na nastroje inwestorów miało także ryzyko eskalacji konfliktów handlowych, przede wszystkim z Chinami.

Problemy z ochroną danych: trup w (elektronicznej) szafie

Podczas gdy branża samochodów autonomicznych musi ostatnio mierzyć się z narastającymi problemami związanymi z bezpieczeństwem, w przypadku platform internetowych coraz większą uwagę budzą kwestie prywatności i ochrony danych. Na celowniku znalazł się Facebook, gdy wyszło na jaw, że spółka zajmująca się analizą danych przechowywała niewielką część danych użytkowników przez wiele lat, co wywołało szeroką debatę na temat prywatności użytkowników i ich danych.

Wprawdzie nie jesteśmy w stanie przewidzieć dalszych losów Facebooka ani jakiejkolwiek innej pojedynczej spółki, ale sądzimy, że przedsiębiorstwa technologiczne będą potrafiły odzyskać zaufanie klientów i utrzymać wskaźniki lojalności na wysokim poziomie. Ostatnią korektę w sektorze postrzegamy jako krótkotrwałe „tąpnięcie”, a nie strukturalną zmianę trajektorii całej branży czy modeli biznesowych spółek.

Jednocześnie widać wyraźnie, że klienci dopiero zaczynają rozumieć sposób, w jaki działają tego typu elektroniczne przedsiębiorstwa. Uważamy, że elektroniczne sieci społecznościowe przetrwają w tej czy innej formie, ponieważ ludzie wykazują silną potrzebę kontaktowania się ze sobą nawzajem, a także utrzymania kontaktu z przedsiębiorstwami czy sprawami, które są dla nich ważne. Reklamodawcy działający na tych platformach wprawdzie dostrzegają wartość targetowania przekazu do określonych odbiorców, ale prawdopodobnie będą musieli robić to w sposób bardziej transparentny. Jesteśmy przekonani, że problemy można rozwiązać.

Długofalowe spojrzenie na technologiczną transformację

Inwestorzy zaczynają rozumieć, że technologie odgrywają coraz ważniejszą rolę w światowej gospodarce, a my sądzimy, że sektor ma solidne długoterminowe fundamenty. Obserwujemy zakrojony na szeroką skalę trend cyfrowej transformacji całej gospodarki obejmujący takie obszary jak sztuczna inteligencja (SI), chmury obliczeniowe, modele SaaS („oprogramowanie jako usługa”) czy robotyka.

Cyfrowa transformacja wydaje się nabierać tempa, choć niektóre spółki doświadczają „bólu dorastania”. Postęp, jaki w ostatnich latach osiągnięto w obszarach SI i uczenia maszynowego, jest źródłem możliwości dla sprzedawców technologii uczestniczących w łańcuchu przetwarzania danych oraz dla przedsiębiorstw mających unikalne i rosnące zbiory danych.

Uważamy, że w 2018 r. i 2019 r. inwestorzy docenią sposób, w jaki spółki technologiczne dysponujące dużymi i rosnącymi zbiorami danych będą w stanie łączyć te dane z algorytmami uczenia maszynowego, by tworzyć nowe źródła przychodów, obniżać koszty, budować modele predykcyjne i zyskiwać coraz większą przewagę nad konkurencją. Przewidujemy, że cały łańcuch przetwarzania danych (obejmujący ich przechowywanie, przetwarzanie i analizę) skorzysta na tym sejsmicznym wstrząsie, szczególnie w przypadku spółek, których zbiory danych są względnie unikalne.

Odkładając na bok zmienność rynkową, uważamy, że 2018 r. powinien okazać się dobrym rokiem dla fundamentów sektora technologii informatycznych (zważywszy na rosnące przychody, zyski na akcję i dywidendy), dzięki cyfrowej transformacji, niższym podatkom i konieczności zwiększania wydajności produkcji w obliczu trudnych warunków na rynku pracy. Uważamy, że pewne korekty na rynku akcji są nieuniknione i czasem mogą odbijać się na dobrych, naszym zdaniem, perspektywach wzrostu opartego na technologiach informatycznych; wiele znaczących zmian związanych z technologiami nastąpi w ciągu najbliższych kilku lat.

Reforma podatku od przedsiębiorstw przyczynia się do sprowadzania kapitału z powrotem do Stanów Zjednoczonych, a kapitał wykorzystywany jest często na potrzeby wykupu akcji i podwyższania dywidendy. Ponadto dochodzą nas słuchy, że niektóre spółki spoza sektora technologicznego zamierzają zwiększać inwestycje w technologie pod wpływem reformy podatkowej, w ramach której obniżone zostało opodatkowanie całego spektrum przedsiębiorstw ze Stanów Zjednoczonych.

Technologie pomagają spółkom z różnych branż budować relacje z klientami, które są w większym stopniu oparte na usługach i danych. Przedsiębiorstwa mające platformy technologiczne dobrze sobie radzą na polu reklamy i przenoszą bliskie relacje biznesowe z klientami (a także zgromadzone dane) na nowe pola takie jak usługi finansowe czy transport.

Przypuszczamy, że spółki, których działalność nie jest tak silnie skoncentrowana na technologii, prawdopodobnie będą reagować na postępy dużych platform technologicznych w obszarach, które są dla nich nowe i w rezultacie także będą musiały inwestować w innowacje. Te podwójne korzyści związane z wiodącą rolą spółek zarządzających platformami technologicznymi oraz staraniami innych przedsiębiorstw spoza świata technologii powinny pomóc sektorowi zyskać silniejszą defensywną pozycję.

Poszukiwanie wartości w warunkach zmienności

Podczas gdy niektórzy inwestorzy ostatnio sprzedawali akcje spółek technologicznych, my, jako aktywni zarządzający, poszukiwaliśmy papierów, które wydawały się oferować największe szanse na długofalowy wzrost oraz najwyższej jakości zespoły i modele biznesowe, w warunkach nieuniknionego powrotu zmienności, jakiego świadkami byliśmy na początku 2018 r.

Coraz bardziej zaawansowane technologie i oprogramowanie pozwalają także spółkom oferować produkty i usługi, których realizacja jeszcze 10 lat temu wydawała się niemożliwa. Uważamy, w szczególności, że transformacja w kierunku technologii dostępnych na żądanie w ciągu najbliższych lat jeszcze bardziej zintegruje rozwiązania technologiczne z naszym codziennym życiem. Zmiana jest możliwa dzięki dużej bazie stale połączonych z siecią konsumentów, dostępności szybkich łącz internetowych oraz rozprzestrzeniającej się na całym świecie infrastrukturze umożliwiającej przetwarzanie danych w chmurze. W miarę wzrostu tej infrastruktury branże odległe od technologii informatycznych zaczynają odczuwać wpływ przełomowych platform na szerokie spektrum obszarów rynku.

Niezmiennie opieramy się na zdyscyplinowanych analizach poszczególnych papierów, wyszukując spółki uczestniczące w długofalowych trendach, które oferują potencjał wzrostowy w dłuższej perspektywie niezależnie od rynkowych przesunięć i chwilowych „tąpnięć”.

 Dowiedz się więcej z wiadomości przesyłanych przez Franklin Templeton bezpośrednio na Twój adres e-mail i subskrybuj blog Beyond Bulls & Bears.

Aby mieć szybki dostęp do bieżących informacji inwestycyjnych, znajdź nas na Twitterze (@FTI_Global) i portalu LinkedIn.

 Komentarze, opinie i analizy zawarte w niniejszym tekście są przedstawione wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowią indywidualnych porad inwestycyjnych ani rekomendacji dotyczących inwestowania w jakiekolwiek papiery wartościowe czy stosowania jakiejkolwiek strategii inwestycyjnej. Biorąc pod uwagę zmienność warunków rynkowych i ekonomicznych, wszelkie komentarze, opinie i analizy są w pełni aktualne wyłącznie w dniu ich publikacji i mogą ulec zmianie bez odrębnego powiadomienia. Informacje zawarte w niniejszym materiale nie stanowią kompletnej analizy wszystkich istotnych faktów dotyczących jakiegokolwiek kraju, regionu, rynku, branży, inwestycji czy strategii inwestycyjnej.

Dane pochodzące z zewnętrznych źródeł mogły zostać wykorzystane na potrzeby opracowania niniejszego materiału. Takie dane nie zostały odrębnie zweryfikowane, potwierdzone ani poddane kontroli przez Franklin Templeton Investments („FTI”). FTI nie ponosi żadnej odpowiedzialności za jakiekolwiek straty wynikające z wykorzystania jakichkolwiek informacji zawartych w niniejszym materiale; inwestor może opierać swoje decyzje na przedstawionych tutaj opiniach lub wynikach analiz wyłącznie na własne ryzyko. Produkty, usługi i informacje mogą nie być dostępne pod niektórymi jurysdykcjami i są oferowane przez podmioty powiązane z FTI i/lub przez dystrybutorów, w zależności od lokalnie obowiązujących przepisów. Aby dowiedzieć się, czy dane produkty i usługi są dostępne pod określoną jurysdykcją, należy skonsultować się z profesjonalnym doradcą finansowym.

 

Jakie jest ryzyko?

Wszelkie inwestycje wiążą się z ryzykiem, włącznie z ryzykiem utraty zainwestowanego kapitału. Wartość inwestycji może rosnąć lub spadać i istnieje ryzyko utraty części zainwestowanych środków. Inwestycje w szybko rozwijające się branże, w tym w sektory technologii i ochrony zdrowia (które w przeszłości wyróżniały się sporą zmiennością) mogą wykazywać nasilone wahania cen (szczególnie w krótkiej perspektywie), w związku z błyskawicznymi procesami zmian i rozwoju produktów, a także zmianami regulacji rządowych dotyczących spółek bazujących na rozwoju naukowym lub technologicznym i procedurami przyznawania atestów i dopuszczeń dla nowych leków i urządzeń medycznych. Inwestycje w małe i średnie spółki mogą być szczególnie wrażliwe na zmiany warunków gospodarczych, a perspektywy dalszego rozwoju takich spółek są mniej pewne niż w przypadku dużych, uznanych przedsiębiorstw.

Spółki wspomniane w niniejszym artykule zostały wymienione wyłącznie w celach poglądowych, a ich akcje mogą, lecz nie muszą znajdować się w portfelach jakichkolwiek produktów inwestycyjnych zarządzanych przez Franklin Equity Group.